Autor:
Michał 'Thoctar' MałysaRedakcja: Łukasz 'Specu' Specjalski

Turnieje premierowe
Worldwake już za nami. Oprócz kilku kart grywalnych w poważnych deckach turniejowych, dodatek przyniósł nam sporo ulepszeń do talii budżetowych i casualowych. Gracze lubiący budować talie cieszą się przede wszystkim z olbrzymiej ilości nowych Ally, kilku kombiących się kart (
Bazaar Trader,
Tideforce Elemental,
Ruin’s Ghost) oraz nowych zielonych kart, doskonałych do każdej rampy.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
W
jednym z odcinków Architektury Decku, SceNtiC opisał talię Bant Ally, zaś ja nie skupię się na dokładnym opisywaniu jednego archetypu, lecz kilku, ale "po łebkach".
Pierwszym spisem, jaki zaprezentuję, będzie
Mono W Ally, czyli próba zrobienia Aliantów z żołnierzy (lub żołnierzy z Aliantów).
24x
Plains
4x
Hada Freeblade
4x
Elite Vanguard
4x
Kazandu Blademaster
4x
Veteran Armorsmith
4x
Ondu Cleric
3x
Kabira Evangel
3x
Talus Paladin
2x
Captain of the Watch
4x
Join the Ranks
4x
Journey to Nowhere
Konstrukcja jest prosta jak budowa cepa. Dwadzieścia cztery basici, bez żadnych udziwnień, aby zawsze mieć manę na pierwszoturowego dropa –
Freeblade’a lub
Vanguarda. W drugiej turze zagrywamy, zależnie od talii przeciwnika,
Kazandu Blademastera lub
Veteran Armorsmitha. Potem już tylko napieramy, w odpowiednim momencie rzucając triggerujące nas Join the Ranks, dającego lifelinka
Paladyna lub
Kabira Evangel, wspomagające protekcją przed wjazdem ostatecznym. Sporo stworków tej talii ma podtyp Soldier, dlatego też zdecydowałem się na umieszczenie
Kapitana Straży, który może obronić naszych podopiecznych lub pomóc odbudować się po mass removalu.
Pewne obiekcje może wzbudzać
Journey to Nowhere. Owszem, częściej używa się
Path to Exile, jednak o ile w Extended jest on niekwestowanym królem pośród point removalu, to w Standardzie trzeba dobrze rozważyć granie tą kartą – wszak trzecioturowy
Ranger of Eos, wcześniejsze
Quenchable Fire lub
Broodmate Dragon nie są przez nas zbytnio pożądane. Więcej na temat zagrożeń idących za Patką możecie dowiedzieć się w
tym anglojęzycznym artykule. Dość duża różnica jest także w cenie – Journey kupimy za grosze, a na
Path to Exile będziemy musieli się nieco wykosztować.
Cena talii nie powinna być duża (zdecydowanie najwięcej kosztować będzie nas Kapitan – od dziesięciu do piętnastu złotych), więc wydaje się być bardzo dobrą opcją na miłą i niedrogą talię. Tym bardziej, że na turniejach dla początkujących lub innych FNMach, bardzo popularne są czerwone spalarki, z którymi powinniśmy sobie poradzić. W przypadku startowania w sankcjonowanych rozgrywkach należałoby zacząć martwić się także o Sideboard – wtedy polecam
Kor Firewalker,
Celestial Purge, czy
Brave the Elements.
Kolejną talią, którą zaprezentuje, będzie nowa wersja
Bant Ally, ulepszona o kilka przyjemnych zabawek z
Worldwake’a. Tak więc bez przedłużania:
5x
Forest
4x
Island
6x
Plains
4x
Seaside Citadel
4x
Ancient Ziggurat
4x
Hada Freeblade
4x
Kazandu Blademaster
4x
Harabaz Druid
4x
Jwari Shapeshifter
3x
Kabira Evangel
3x
Talus Paladin
3x
Sea Gate Loremaster
3x
Turntimber Ranger
4x
Join the Ranks
1x
Rite of Replication
3x
Journey to Nowhere
W porównaniu do talii SceNtriCa, zmieniłem tutaj troszkę mana base. W mojej wersji jest już pierwszoturowy drop, więc będziemy musieli obyć się bez Ekspansji – cztery taplandy w zupełności wystarczą. W przeciwieństwie do mono białego decku, nie wysypujemy się na pałę, musimy za to sporo pokombinować – co wystawić najpierw, czy opłaca nam się zagrać bardziej tego Alianta, czy tego, czy jeszcze innego… Dzięki "alejowemu" druidowi możemy bardzo szybko się rozwinąć i wystawiać po kilka kart na turę. Bardzo ważne jest także odpowiednie przepchnięcie
Sea Gate Loremaster, który będzie nas napędzał i nie pozwoli na to, aby paliwo się skończyło. Singlowe
Rite of Replication może się wydać dziwne, jednak działa – sklonowanie Sojusznika samo w sobie bywa syte, a z
Druidem i kilkoma stworkami na polu, będziemy mieli możliwość zagrania go z kickerem. Często może to być opcja "win more”, gdyż przy takiej ilości kritów powinniśmy mieć wygraną w kieszeni, jednak zagranie tego czaru może także przełamać pat na stole, więc w jednej sztuce powinien się sprawdzać.
Kolejna konstrukcja Aliantów także będzie czerpała z siły Shardów – tym razem z odłamka kontrolnego, Grixisa. Wersja poniższa nie używa tylko nieskrępowanej agresji, lecz przede wszystkim stara się mieć wszystko pod kontrolą.
4x
Crumbling Necropolis
3x
Terramorphic Expanse
5x
Swamp
5x
Island
5x
Mountain
4x
Bojuka Brigand
4x
Jwari Shapeshifter
4x
Agadeem Occultist
4x
Bala Ged Thief
2x
Sea Gate Loremaster
2x
Kazuul Warlord
3x
Aether Tradewinds
2x
Negate
4x
Lightning Bolt
4x
Terminate
3x
Duress
Wersja troszkę bardziej kontrolna. Tutaj chcemy opanować stół, dlatego też w pierwszych turach rzucamy Aliantów na przemian z removalem, aby w czwartej turze mieć jako taką przewagę i móc rzucić
Bala Ged Thief w celu zmasakrowania ręki przeciwnika. Bardzo dobrą opcją wydaje się
Aether Tradewinds, który pozwala cofnąć nie tylko zagrożenie ze strony przeciwnika, ale i swojego Alianta, który wróci potem na stół czyniąc swoją umiejką spustoszenie.
Agadeem Ocultist pozwala przejąć usunięte ze stołu zagrożenia, a wszystkiego dopełnia
Jwari Shapeshifter, przemieniający się w któregoś z naszych kritów. Tutaj możemy sobie pozwolić na siedem taplandów, gdyż w pierwszej turze moglibyśmy zagrać tylko
Duressa, a ten może poczekać.
Trzy konstrukcje, które zaprezentowałem, nie są spisami wygrywającymi turnieje, jednak warto przystanąć przy nich chwilę i zastanowić się, czy nie złożyć takiej talii. Mi osobiście najbardziej podoba się wersja trzecia – mamy sporo myślenia, mamy opcje kontroli i zabicia przeciwnika naporem.
W przedstawionych powyżej decklistach nie użyłem kilku kart, które wydane zostały w
Worldwake i mogą być (choć nie wszystkie) dobrym uzupełnieniem talii opartych na Aliantach i to właśnie o nich będą traktowały następne akapity. Zacznijmy więc naszą aliancką rewię, połączoną z podawaniem pomysłów.
- Akoum Battlesinger – alajowy Bushwhacker, znakomicie nadający się do szybkich naporów. Może warto byłoby połączyć go z przyjaciółmi z kolorów zielonego i białego i zrobić szybki napór w kolorach Naya?
- Graypelt Hunter – nie jest szczególnie silny, jednak jego Trample zawsze może się przydać. Jeśli nie mamy żadnej alternatywy możemy go użyć, jednak w to miejsce na pewno znajdzie się coś innego.
- Halimar Excavator – niezbyt silny Ally, ale zawsze możemy go użyć. Bardzo miłym i śmiesznym pomysłem wydaje się zrobienie biało niebieskiej przewijarki. Do naszej mieszanki wybuchowej musielibyśmy dołożyć Jwari Shapeshifter i Ondu Cleric, które napędzałyby triggery i dawały życie, a co za tym idzie – czas. Po dłuższym zastanowieniu stwierdziłem, że tylko dwanaście Aliantów to za mało – obroną naszych włości i podbijaniem abilitek zająć powinni się dodatkowo Kazandu Blademaste (ma First Strike’a i jest doskonałym blokerem) oraz Hada Freeblade. Dodatkowo dodałoby się elementy przewijające: Archive Trap, Howling Mine, Font of Mythos lub Hedron Crab i maszynka do zabijania, a raczej mielenia, gotowa.
- Tuktuk Scrapper – doskonała opcja do Sideboardu! W Standardzie nie ma ostatnio zbyt wielu denerwujących artefaktów, jednak możliwość zniszczenia Howling Mine, Eldrazi Monument lub całych decków opartych na artefaktach lub equipie, jest całkiem niezła.
- Vastwood Animist – do tej karty nie jestem jakoś szczególnie przekonany. Faktycznie, może być lepszy od Greypelt Hunter, jednak nie jest to żadne pocieszenie – slot ten można wykorzystać znacznie lepiej.
- AEther Tradewinds – znakomita karta do tego typu decków. Nie dość, że odsyła zagrożenie, to jeszcze powraca naszego Sojusznika, który może znów się striggerować.
Jednak Worldwake to nie tylko nowe stworki z podtypem Ally. W drugim secie z bloku Zendikaru dostaliśmy kilka miłych wampirków. O ile w grze turniejowej mają szanse tylko te z
Vampire Nocturnus i współdziałającymi z nim fetchami, to w grze towarzyskiej świetnie mogą działać konstrukcje budżetowe, opierające się na szybkim naporze.
Przykładowa rozpiska z forum MTG Salvation
21x
Swamp
4x
Guul Draz Vampire
4x
Quag Vampires
4x
Vampire Hexmage
3x
Vampire Lacerator
4x
Vampire Nighthawk
4x
Basilisk Collar
4x
Blade of the Bloodchief
4x
Disfigure
4x
Feast of Blood
4x
Urge to Feed
Osobiście zamieniłbym 4
Feast of Blodd na stabilniejszy removal, bo często zdarzają się sytuacje, gdy musimy zabić jakieś zagrożenie, a nie mamy tych dwóch wampirów na stole. Sądzę też, że Equipmenty (
Blade of the Bloodchief i
Basilisk Collar można zamienić na coś o wiele bardziej grywalnego.
Moja wersja wyglądałby tak:
22x
Swamp
4x
Guul Draz Vampire
4x
Quag Vampires
3x
Ruthless Cullblade
3x
Vampire Lacerator
4x
Vampire Hexmage
4x
Gatekeeper of Malakir
4x
Vampire Nighthawk
4x
Disfigure
2x
Doom Blade
2x
Smother
4x
Urge to Feed
Kolejnym dobrym pomysłem do gry casualowej jest kombo oparte na karcie
Bazaar Trader. Od razu po ujawnieniu umiejętności tej karty, było wiadomo, że powstanie na niej jakieś śmieszne combo. Tak też się stało. Do zwycięstwa potrzebujemy wspomnianego już handlarza,
Immortal Coil oraz karty
usuwające graveyard przeciwnika –
Relic of Progenitus,
Bojuka Bog lub
Jund Charm. Wygranie tym deckiem będzie ciężkie, ale bardzo przyjemne. Polecam dla wszystkich miłośników zaskakujących kombinacji.
To koniec przeglądu casualowych i budżetowych opcji, które dostajemy wraz z dodatkiem
Worldwake. Do zobaczenia w podobnej analizie
Rise of the Eldrazi – dużego dodatku, który przyniesie znacznie więcej opcji casualowych!
Waszym zdaniem...